O stosunkach polsko-rosyjskich można by mówić dużo i ujmować ten problem z różnych stron. Bardzo często – szczególnie po katastrofie smoleńskiej, na pierwszy plan wysunęła się historia i polityka obu krajów. Choć początkowo sądzono, że wydarzenie to wpłynie na ocieplenie stosunków polsko-rosyjskich, to w żadnym razie nie można teraz powiedzieć, że tak się stało. Podmienienie tablicy pamiątkowej w miejscu katastrofy to tylko malutki fragment całej sprawy. Najbardziej bowiem rzuca się w oczy fakt, że PiS i część polskiego społeczeństwa wini właśnie Rosjan i polski rząd za całą tragedię. Co więcej, postrzega ją jako zamach na śp. Lecha Kaczyńskiego.
Różnice w wypowiedziach politryków na ten temat są ogromne. Andrzej Halicki z PO uważa, że stosunki polsko-rosyjskie ulegają ciągłej poprawie. W debacie w Polskim Radiu stwierdził, że w wielu spornych kwestiach doszło już do przełomu, choć dużo jeszcze trzeba poprawić. Poseł PiS, Adam Rogacki, stwierdza natomiast, że kwestie historyczne wciąż dzielą Polaków i Rosjan. Nie można więc mówić o zbyt dużej zmianie. Podkreśla, że w całej Unii Europejskiej właśnie Polska ma jeden z gorszych bilansów handlowych z Rosją.